Pręty schodowe elegancką metodą mocowania chodników

Uchwyty mosiężne po renowacji

Pręty schodowe często nazywane są relingami do mocowania dywanów.

Sposób mocowania chodników na schodach za pomocą relingów jest bardzo stary. Prawie w każdej przedwojennej kamiennicy, dworku czy pałacu widać pozostałości po uchwytach do prętów schodowych.

Najczęściej wykonywane są z mosiądzu. Zdarzają się też kute z żelaza, ale dużo rzadziej. Żelazne można spotkać na tzw. schodach służbowych na tyłach przedwojennych domów. Czasami zamiast relingów żelaznych stosowano ozdobne gwoździe tapicerskie, którymi przybijano chodniki do schodów drewnianych.

Mosiężne relingi montowane były na schodach marmurowych lub dębowych w celu ochrony stopni przed zniszczeniem. Chodziło nie tylko o zabezpieczenie trepów, ale także o bezpieczeństwo użytkowników. Wełniany chodnik podnosił także prestiż rezydencji, przydając wnętrzu elegancji.

W minionych latach chodniki popadły w zapomnienie. Okazały się zbędne, nie modne. Ale jak to w życiu bywa wiele sprawdzonych i dobrych rzeczy powraca. Stają się one synonimem luksusu i dobrego smaku. Tak też stało się z mosiężnymi relingami do mocowania chodników dywanowych.

Rozmiary starych uchwytów do prętów schodowych.

Bardzo dużo osób dzwoni do nas i pyta o relingi o średnicy pręta 15 mm i więcej. No cóż gdyby nasi dziadkowie mocowali rury mosiężne pasujące do uchwytu to okazało by się, że rurka 20 mm mogła by być za mała.
Nie wyobrażam sobie takiej grubej rury na schodach.
Uchwyty miały dużo większy otwór od średnicy rurki. Miało to uzasadniony sens podczas różnych sposobów montowania chodnika na schodach.

Konstrukcja takich relingów była bardzo przemyślana. Dawała możliwości regulacji napięcia chodnika podczas wymiany z bardzo grubych, na tkane płaskie i cienkie. Ktoś się zdziwi jak to możliwe?
Po pierwsze uchwyty schodowe przeważnie były mocowane na stałe bez przykręcania. Takie odrestaurowane przez nas stare mosiężne relingi widać na zdjęciu. Demontaż takiego uchwytu był niemożliwy.

zabytkowe uchwyty przed i po renowacji

zabytkowe mosiężne uchwyty przed i po renowacji

Drugą istotna sprawą było montowanie lewego i prawego uchwytu. Obydwa uchwyty wyglądały identycznie tylko jeden miał możliwość zaklinowania mosiężnego pręta. Właściciel takiej kamiennicy jak przyszło wymieniać chodnik zlecał to gospodarzowi posesji, a ten razem ze ślusarzem przeprowadzali taką operację .
Jednak, gdy traficie na takie dawne uchwyty, najlepiej ich rekonstrukcję i regeneracje zlecić naszej firmie, która się w tym specjalizuje. Jakie są konsekwencje nieumiejętnego demontażu widać na zamieszczonych poniżej zdjęciach.

 

Przedstawione relingi pochodzą ze złomu. Przypuszczam że mają ponad 100 lat. Podobne mocowania były zamontowane w Łodzi w teatrze DOM. Ocalałe uchwyty poddaliśmy regeneracji i dorobiliśmy pręty z zakończeniami. Tak jak widać na zdjęciu efekt był zachwycający.
Stare mosiężne uchwyty do mocowania dywanów będą służyły następnym pokoleniom i będą cieszyć gości teatru przechadzających się po eleganckich schodach marmurowych wyłożonych czerwonym dywanem.

Zobacz też: